Zapomniane gazety… a jednak warto się z nich uczyć

Jeszcze trochę i zwariuję ucząc się tych “frejzali” !
Luty 28, 2019
Jak przejść z B2 na C1 ?
Maj 9, 2019

Żyjemy w takich czasach, że wszystko musi być takie „digital”, bo wtedy jest łatwiej, szybciej i trendy. I owszem ciężko się z tym nie zgodzić, ale uważam, że są takie obszary, w których lepiej sięgnąć do tradycji. Uwielbiam wszystko, co papierowe – choć muszę przyznać, że ostatnio mam jakiegoś bzika na punkcie cyfrowych gadżetów :).

Ale mimo wszystko…

książka zawsze wygra z ebookiem, a jak już kupuję ebooka (a kupuję), to i tak go drukuję. Crazy wiem:)
zawsze wybiorę gazetę, czasopismo, magazyn w wersji papierowej aniżeli w wersji online
zawsze będę korzystała z papierowych kalendarzy, planerów niż tych cyfrowych.

Może się to kiedyś zmieni, w co raczej wątpię:) Chyba jedynie trzęsienie ziemi albo zero nakładu w księgarniach spowodowałoby u mnie tą zmianę. No, bo przecież człowiek czytać musi, prawda?! A tym bardziej jeśli chce nauczyć się języka obcego.

Tak więc, co czytać, jak czytać i dlaczego warto czytać po angielsku?

Ucząc się języka obcego trzeba ćwiczyć każdą umiejętność. Bez tego ani rusz. Nie można wałkować tylko gramatyki, albo tylko słówek. Sama gramatyka i same słówka jakże często wyrwane z kontekstu w formie listy do nauczenia się nie wystarczą. Trzeba także ćwiczyć słuchanie (o czym przeczytasz TUTAJ i TUTAJ), a także czytanie.

„Jak się zabrać do czytania?” To częste pytanie wśród osób uczących się języka.

Zasada pierwsza najważniejsza brzmi: NIE CZYTAJ TEGO, CO JEST TERAZ NA TOPIE! Pamiętam czasy jak był szał na Harry’ego Pottera. Wszyscy rzucili się na księgarnie tłumem jak w Black Friday rodem z USA. Sama byłam cząstką tego dzikiego tłumu. Oczywiście mówię tutaj o zakupie Harry’ego w oryginale. I co? Jedna istna masakra. Cegła ponad 500 stron szybko wylądowała na półce z książkami i zarosła kurzem. Dlaczego poniosłam klęskę? Bo nie wzięłam pod uwagę czy poziom tej książki odpowiada mojej znajomości języka obcego w danym momencie. Rzuciłam się po prostu na głęboką wodę idąc za tłumem. Ta zasada prowadzi nas do wniosku numer dwa: TO, CO ZAMIERZASZ CZYTAĆ NIECH BĘDZIE DOSTOSOWANE DO TWOJEGO OBECNEGO POZIOMU, ALBO CIUT WYŻEJ. W przeciwnym razie poleci z Twoich ust salwa wulgaryzmów i tyle z tego będzie. Na sam początek możesz nawet wybrać coś bardzo prostego. Dlaczego? Ponieważ czytanie treści w języku obcym to zupełnie inna bajka niż w ojczystym języku. Często mamy ogólnie problem ze zrozumieniem tekstu czytanego. Po prostu „czytamy”, ale jak ktoś zadaje nam pytanie dotyczące treści, to bardzo ciężko przychodzi nam udzielenie odpowiedzi. Dlatego musimy nabrać wprawy w czytaniu ze zrozumieniem. A jak? Odpowiedź jest prosta – DUŻO CZYTAĆ, czyli zasada numer trzy.

Jak czytać po angielsku?
Tak jak pisałam powyżej – dostosuj poziom trudności artykułu do Twojego obecnego poziomu, albo wybierz coś troszkę trudniejszego. Jeśli naprawdę masz trudności w zrozumieniu zacznij od tekstów na poziomie podstawowym. Mogą to być nawet bajki dla dzieci, krótkie komiksy, historyjki. Nie bierz do siebie, że czytasz jakieś małostkowe rzeczy, kiedy powinnaś jednym tchem czytać The Times. Wyrzuć to z głowy! Po prostu musisz popracować nad własną samooceną w tym temacie. Dowartościować swoje możliwości czytelnicze step by step. Jak zauważysz, że rozumiesz treść, że potrafisz ją opowiedzieć w skrócie (nawet po polsku), że potrafisz domyślić się z kontekstu znaczenia nowego dla Ciebie słówka, to oznacza jedno – DOBRA ROBOTA!!! Możesz próbować z tekstami trudniejszymi.

Jeśli natomiast taki etap masz już za sobą, to możesz śmiało wybierać teksty na swoim poziomie albo odrobinę trudniejsze. Nie ukrywam, że lepiej jest zawyżać poprzeczkę, ale tylko ODROBINĘ (nie tak jak ja z Harry’m Potterem!). Dlaczego? Ponieważ taki tekst więcej od Ciebie wymaga. Poznasz więcej nowych słówek, wyrażeń, zwrotów. Budowa zdania też będzie nieco trudniejsza.

I uwaga – NIE CZYTAJ ZE SŁOWNIKIEM w drugiej ręce! Znowu przytoczę Harry’ego Pottera. Zanim w cholerę rzuciłam tą książką w kąt, to nie poddałam się tak łatwo. Jestem raczej z tych upartych i próbujących do skutku. No cóż tamtym razem się nie udało, ale zanim definitywnie wywiesiłam białą flagę wymyśliłam, że będę czytać ze słownikiem i zapisywałam każde nowe słówko na kartce papieru. „Przecież to genialny pomysł!”, pomyślałam. Jakże się myliłam! Było to jak przejście przez mękę. Po prostu ciężko się skoncentrować na dwóch czynnościach dobrze. To tak jak na przykład w pracy często mamy… skupiamy się nad czymś, a tu tysiące telefonów, maili i innych rozpraszaczy… robota idzie wolniej, gubimy się, itp. nieprawdaż?

Podczas czytania zasada jest taka, że musimy nauczyć się wywnioskować znaczenie nowego słowa z kontekstu. Ale oczywiście czasami może to być bardzo trudne. Jak zatem poradzić sobie w takiej sytuacji? Po pierwsze nie katuj się, że nie potrafisz się domyślić znaczenia danego słowa. O ile nie jest ono niezbędne do zrozumienia kontekstu, olej go! Tak, dobrze widzisz! Olej to i czytaj dalej. Jeśli natomiast, jest to taki wyraz, który znacznie utrudnia zrozumienie dalszego fragmentu, to… właśnie wtedy sięgnij po słownik i sprawdź jego znaczenie. Ale nie rób tego za każdym razem idąc na łatwiznę!

Czy lepiej czytać na głos czy “w myślach”?

Hm… i tak i nie. Jeśli chcesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu czyli udoskonalać rozumienie tekstu i wymowę, to czytaj na głos. Ale jeżeli Twoim celem jest tylko czytanie ze zrozumieniem, to Ci to odradzam. Lepiej czytaj “w myślach”. Kiedy czytamy na głos nasz mózg skupia się na poprawnej wymowie, na intonacji, itp. a zaniedbuje rozumienie tekstu czytanego. Tak przynajmniej wskazują badania, ale tak naprawdę jest to sprawa bardziej indywidualna. Jedni wolą uczyć się na głos, a są takie osoby, które szybciej zapamiętują ucząc się szeptem, „w myślach”. Po prostu przetestuj, co lepiej Tobie „leży”.

No to przechodzimy do propozycji czytelniczych.

 

Poziom podstawowy

READY FOR ENGLISH

Świetne czasopismo jeśli jesteś na poziomie początkującym (A1), a chciałabyś już zacząć czytać po angielsku. To czasopismo możesz także w genialny sposób wykorzystać do wspólnej zabawy i nauki z dzieckiem. A przecież nie ma nic wspanialszego jak wspólna nauka i spędzanie czasu. Szata graficzna jest bardzo kolorowa. Znajdziesz tam mnóstwo obrazków, co jest rewelacyjne dla początkujących osób. W większości jesteśmy wzrokowcami tak więc to bardzo ułatwi Ci zapamiętywanie nowych słów. Co znajdziesz w środku? Artykuły z mini słowniczkiem, komiksy, piosenki, ćwiczenia, a także artykuły do ściągnięcia w postaci MP3, dzięki temu możesz także ćwiczyć swoje ucho i wymowę.

Wydawnictwo ELI Publishing

Cena około 15 zł.

Ilość stron: 16

Klikając w tytuł czasopisma powyżej, przeniesiesz się na stronę wydawnictwa. Tam znajdziesz wszystkie szczegóły, a nawet możesz obejrzeć czasopismo od środka.

 

LET’S START

To kolejna propozycja dla osób na poziomie A1/A2. Tutaj także znajdziesz mnóstwo ciekawych ćwiczeń i artykułów w kolorowej szacie. Jak najbardziej możesz wykorzystać to czasopismo do wspólnej nauki i zabawy z dzieckiem.

Wydawnictwo ELI Publishing

Cena około 15 zł.

Ilość stron: 16

Zajrzyj do środka czasopisma klikając w podlinkowany tytuł.

 

Poziom średniozaawansowany

A TOT OF ENGLISH

Bardzo fajne czasopismo, w którym znajdziesz mnóstwo ciekawych artykułów na poziomie A2-B1. Czytając “A tot of English” dowiesz się wiele o kulturze anglojęzycznych krajów. Każdy artykuł kończy się krótkim ćwiczeniem. Możesz także ściągnąć MP3 do tekstu i ćwiczyć słuchanie.

Wydawnictwo ELI Publishing

Cena około 15 zł.

Ilość stron: 16

Zajrzyj do środka czasopisma klikając w podlinkowany tytuł.

 

ENGLISH MATTERS

To chyba obecnie jedno z najbardziej popularnych magazynów do nauki języka angielskiego na rynku. Tematy, które poruszane są w artykułach dotyczą bieżących wydarzeń, trendów, ale też znajdą się tutaj wpisy, które zabiorą Cię do przeszłości. Tematy poruszane w ENGLISH MATTERS to People and Lifestyle czyli ciekawostki społeczne, Culture czyli wszystko o kulturze anglojęzycznych państw, Convversation Matters to bardzo fajna sekcja, z której nauczysz się wiele przydatnych zwrotów na co dzień, Language – tutaj przeczytasz o sposobach na naukę oraz nauczysz się gramatyki, Travel czyli wszystko o podróżach… gdzie warto się wybrać, dlaczego itp, Leisure czyli o pomysłach na spędzanie wolnego czasu. Znajdziesz tutaj wiele inspirujących zwrotów i słówek. Do każdego artykułu jest stworzony mini słowniczek wraz z zapisem fonetycznym trudniejszych wyrazów. Ponadto możesz pobrać nagranie artykułu za pomocą kodu MP3 i słuchać zawsze i wszędzie. Jest to rewelacyjny sposób, aby ćwiczyć rozumienie tekstu mówionego oraz wymowę powtarzając za lektorem.

ENGLISH MATTERS jest dwumiesięcznikiem wydawnictwa Colorful Media, który kupisz za ok. 15 zł w Empiku lub w kioskach ruchu.

Warto też korzystać z numerów specjalnych ENGLISH MATTERS. Potrafią stworzyć naprawdę wartościowe perełki, tak jak na przykład ENGLISH LONG-TERM CALENDAR czyli planer na cały rok nauki, który pokazywałam na stories na Instagramie.

Więcej o ENGLISH MATTERS i przykładowy artykuł znajdziesz klikając w podlinkowany tytuł.

 

NEWSEEK LEARNING ENGLISH

To  czasopismo jest skierowane do osób na poziomie B1/B2, ale także spokojnie skorzystają wszyscy na poziomie C1. W tym dwumiesięczniku znajdziesz przeróżne artykuły przygotowane w oparciu o oryginalne teksty z amerykańskiego „Newsweeka”  z zakresu polityki, kultury i tematów społecznych, które są uzupełnione bardzo ciekawymi ćwiczeniami językowymi.

Kupisz go w Empiku, a na stronie wydawnictwa zakupisz prenumeratę (link do wydawnictwa znajdziesz po kliknięciu w powyższy tytuł)

Cena około 20 zł.

 

Poziom zaawansowany

NEWSEEK LEARNING ENGLISH

Ponownie Newseek Learning English jeśli jesteś na poziomie C1.

oraz

wszystkie propozycje, które przedstawiam poniżej. W szczególności tytuły z działu PRASA i KOBIECE ANGLOJĘZYCZNE MAGAZYNY. Język, słownictwo, konstrukcje w tych czasopismach już znacząco odbiegają poziomem od czasopism, które polecam dla niższych poziomów. Dlaczego? Ponieważ np. The Times lub Cosmopolitan to już typowy język dziennikarski, żywy, a nie “szyty” na potrzeby uczących się osób.

 

ANGLOJĘZYCZNE CZASOPISMA BRANŻOWE

BUSINESS ENGLISH

Jeśli potrzebny Ci angielski biznesowy… Jeśli chcesz rozwijać swoje biznesowe słownictwo, bo pracujesz z obcokrajowcami… Jeśli na co dzień piszesz dużo maili i wszelakiej korespondencji biznesowej, to jak najbardziej to czasopismo jest dla Ciebie. Czytając BUSINESS ENGLISH podszkolisz swój zasób biznesowych zwrotów i słów, dowiesz się wiele ciekawych rzeczy ze świata biznesu, przeczytasz o biznesowym „savoire-vivre”. Acha… i kody MP3 też tutaj znajdziesz do większości artykułów.

Wydawnictwo ColorfulMedia

Cena ok. 20 zł, dwumiesięcznik

Kupisz w Empiku oraz kioskach ruchu

A przykładowy artykuł przeczytasz po kliknięciu w podlinkowany tytuł magazynu.

Warto także polować na wydania specjalne BUSINESS ENGLISH. Skoncentrowane są one często na jednej konkretnej dziedzinie, np. na prawniczym angielskim, tematach związanych z Human Resources czy też medycznym angielskim.

 

SELL IT IN ENGLISH

Jeśli jesteś przedstawicielem handlowym i wyrabianie targetów sprzedażowych na rynku zagranicznym to Twoja codzienność, to koniecznie sięgnij po magazyn SELL IT IN ENGLISH. Czytając to czasopismo poprawisz znajomość biznesowego żargonu. Podszkolisz gramatykę, no i wisienką na torcie jest tzw. Toolbox czyli przygotowane przez autorów-praktyków gotowce takie jak skrypty rozmów, przykładowe oferty produktowe, formularze. Cud miód dla handlowców, którym potrzebny jest angielski.

Wydawnictwo Explanator

Cena ok. 30 zł, kwartalnik

Śmiało kupisz w Empiku.

 

BUSINESS ENGLISH ACCOUNTING AND BANKING

Nie jest to co prawda papierowa propozycja tylko ebook, który zdecydowałam się ująć w tym artykule, bo na facebookowej grupie padło zapytanie o tą tematykę: księgowść, rachunkowość, itp.

A więc tak, BUSINESS ENGLISH ACCOUNTING AND BANKING to mini gazetka, w której na 13 stronach znajdziesz takie tematy jak: How to write an auto-replay, Business email desclaimer, Useful email templates, Vocabulary. Szczerze mówiąc ciężko mi wyrazić swoją opinię, co do tej pozycji, bo tak naprawdę jest bardzo trudno znaleźć na rynku anglojęzyczne czasopismo, które skupiałoby się na tematach z zakresu księgowości przez co nie mam żadnego porównania. Na pewno szerszy wybór znajdzie się w podręcznikach (ale to już temacik na artykuł o podręcznikach), ale na Waszą prośbę poszperałam i jak widać to jest jedyne co mi się udało znaleźć.

 

PRASA

Warto także po nią sięgać, ale Twoja znajomość języka angielskiego musi być już na dość zaawansowanym poziomie. Aby spróbować, zachęcam Cię do robienia codziennej krótkiej prasówki online. Dlaczego online skoro jestem zwolenniczką papieru? Po pierwsze nie jestem zero-jedynkowa:), a po drugie wiem, że czasami szybciej jest odpalić neta np. w metrze i 5 minut przeznaczyć na angielski czytając prasówkę online. A po trzecie, będąc na poziomie zaawansowanym już nie tyle Twoim celem jest np. ugruntowywanie gramatyki (bo to już masz w jednym palcu) tylko po prostu styczność z językiem. Ale, żeby nie było wszystkie te czasopisma dostaniesz w Empiku i jak najbardziej możesz czytać je w formie papierowej. Spokojnie kupisz je w Empiku lub lepszym kiosku.

Wszystkie poniższe tytuły podlinkowałam także po prostu kliknij i czytaj:)

THE GUARDIAN

THE TIMES

THE TELEGRAPH

THE SUN

THE NEW YORK TIMES

THE WASHINGTON POST

THE HUFFINGTON POST

THE WALL STREET JOURNAL

USA TODAY

THE NEW YORKER

Dostępne po wykupieniu subskrypcji:

THE SPECTATOR 

FINANCIAL TIMES

THE ECONOMIST

 

KOBIECE ANGLOJĘZYCZNE MAGAZYNY

A to propozycje dla tych z Was, które interesują się tematami związanymi z modą, urodą, zdrowiem, urządzaniem wnętrz czy też gotowaniem. Spróbuj się przełamać i zamiast sięgać po polskie wydanie np. GLAMOUR, wybierz wersję anglojęzyczną. Pamiętaj, że języka można się w cudowny i szybki sposób nauczyć poprzez swoje zainteresowanie. Wtedy nie zmuszasz się do nauki aż tak bardzo, bo czytasz to co Cię interesuje. Łączysz przyjemne z pożytecznym. Podobnie jak z PRASĄ, przedstawiam poniżej wersje magazynów online. Trzeba przyznać, że w wersji papierowej są one bardzo drogie, bo nawet i 50 zł trzeba czasami zapłacić więc można iść na kompromis, a nawet trzeba, jeśli chcesz czytać takie czasopisma po angielsku. Lepsze rydz niż nic – jak to mówią:) Tak więc oto kilka tytułów do czytania online:

GLAMOUR

ELLE

COSMOPOLITAN

WOMEN’S HEALTH

HARPER’S BAZAAR

VOGUE

MARIE CLAIRE

VANITY FAIR

WOMAN&HOME

HOUSE&GARDEN

DELICIOUS

 

Mam nadzieję, że Cię przekonałam do czytania anglojęzycznych gazet i czasopism i teraz zaczniesz z nich korzystać, aby pod szlifować swój angielski:)

4 Komentarze

  1. Lala pisze:

    Hello,

    My name is Lala and I’m a freelance blog writer from London.

    I’ve taken a look at some of the guest posts on your site, and I must say that I really like how they’re done.

    I’d appreciate it if I could have a chance to contribute to your website, in the same way. I am ready to pay.

    Best Regards,
    Lala Dada

  2. Nie miałam pojęcia, że są na rynku czasopisma dla osób uczących się języka angielskiego na poziomie początkującym. Chętnie zajrzę do tytułów, które podałaś.
    Dla mnie osobiście najlepszymi magazynami do nauki angielskiego są od lat English Matters i Business English Magazine. Jedyny minus to taki, że są kierowane tylko do osób na wyższych poziomach językowych (B2, C1). Lubię również niektóre artykuły z Newsweek Learning English. Tutaj z kolei wadą dla mnie jest to, że ich artykuły często są pisane dość tendencyjnie i stronniczo. Plus z kolei za zróżnicowanie artykułów ze względu na poziomy językowe (B1, B2, C1).

    • Jola Cz pisze:

      Super, że mój artykuł Ci pomógł. No stety lub niestety jest obecnie taki wybór na rynku w materiałach do nauki, że człowiek może mieć czasami wrażenie, że się gubi, że już sam nie wie co wybrać. English Matters jest świetne także naprawdę polecam! Ale fakt, że trzeba być już troszkę zaawansowanym w angielskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

SKLEP